Millenialsi na rynku pracy, szansa czy zagrożenie?

Student team working together

Czasy się zmieniają, zmieniają się też pokolenia. Dziś mamy zupełnie inne spojrzenie na świat niż nasi rodzice czy dziadkowie. Na rynek pracy wchodzi obecnie pokolenie nazywane Millenialsami (takim mianem określamy ludzi urodzonych na przełomie ostatniego wieku), którzy stanowią nie lada wyzwanie dla pracodawców – zwłaszcza tych, którzy powoli wychodzą z utartych schematów działania. Nowa generacja kojarzy się głównie z młodzieżą z nosem w telefonie, ale patrząc na to z drugiej strony, są to osoby doskonale orientujące się w możliwościach, jakie oferują nowe technologie oraz social media.

Krążą o nich różne opinie od rozkapryszonych, rozpieszczonych i roszczeniowych dzieciaków po nieoszlifowane diamenty na rynku pracy. Jacy naprawdę są Millenialsi? Czego możemy się po nich spodziewać?

Zacznijmy może od tego, że Millenialsi wychowują się w środowisku globalnym, znają często kilka języków, sami dokształcają się kończąc ciekawe kursy. Nie lubią stać w miejscu, często zmieniają pracę, dążąc do osiągania kolejnych szczebli kariery, skupieni na swoim rozwoju nie przywiązują się tak bardzo do firmy, jak ich starsi koledzy. Ciężko ich przywiązać do firmy, co stanowi problem dla pracodawców, ponieważ w pracownika inwestuje się licząc na to, że kilka lat spędzi z firmą, a poniesione koszty się zwrócą. Wkrótce jednak jak podaje raport Merrill Lynch – do 2025 r. millenialsi będą stanowić aż 75 proc. światowej siły roboczej, a taką grupę trzeba brać pod uwagę.

Kolejnym wyzwaniem jest to, że generacja ta ma duże wymagania wobec swoich pracodawców, a sama pensja nie jest już najważniejszym czynnikiem wyboru. Pracodawca musi oferować również możliwości rozwoju, jasną ścieżkę kariery, naukę języków, pakiety medyczne i sportowe. Bardzo ważne są także opinie o firmie, atmosfera pracy, pozycja firmy na rynku oraz odpowiedzialność społeczna.

Dla millenialsów bardzo ważne jest również „work-life balance” – praca nie przysłania im życia prywatnego, szukają równowagi pomiędzy obowiązkami zawodowymi, a rodziną i rozrywką. Wiąże się to niejednokrotnie z potrzebą większej elastyczności pracy. Chętnie sięgają po pracę z domu, pracę jako freelancer, czy założenie własnych biznesów i startupów. Nie chcą być przykuci do biurka w godzinach 9–17, często wolą postawić na niezależność niż umowę o pracę. Potrafią się jednak bardzo szybko dostosować do warunków, przeprowadzić do innego kraju czy miasta jeśli pojawi się taka możliwość. [1]

Poniżej kilka faktów o Millenialsach (infografika 1)

95dd0a6f7f86dacbe6e423b920dea9d1

Wśród reprezentantów Millenialsów pojawia się także pewien kryzys zaufania do przełożonych, żyją w poczuciu, że są im równi, często nie uznają autorytetów. Są dużym wyzwaniem dla współczesnych liderów, którzy muszą nauczyć się do nich „przemawiać” i sprawić by zaangażowali się w projekty. Millenialsi muszą razem z nimi tworzyć, a nie przyglądać się z boku. [2]

Zgodnie z badaniem Deloitte’a „Mind the Gaps” z 2015 r. dobry lider powinien inspirować do cięższej pracy swoim własnym przekładem, podnosić stale swoje kompetencje interpersonalne i rozwijać myślenie strategiczne.

Dla millenialsów ważne jest by lider nie miał autokratycznego stylu i nie skupiał się tylko na sprawach finansowych, ale także na jakości projektów i pracy.

Bardzo ważne są warunki pracy i potrzeby pracowników, ich rozwój, podejście firmy do społecznej odpowiedzialności biznesu. Jest to większym motywatorem dla nowego pokolenia niż jednorazowe premie. [3]

Praca jest pewną manifestacją siebie, tak jak namalowany obraz czy napisany tekst, poprzez nią wyrażają siebie. Pracodawcy muszą więc dawać Milenialsom poczucie, że ich praca ma sens, są wyjątkowi, niezastąpieni i ważni dla firmy. Wiąże się to również z tym, że dla Millenialsa stabilna, powtarzalna praca w biurze jest koszmarnie nudna. Świetnie sprawdzą się w pracy nad wieloma projektami, ale niezbyt długimi bo żmudna dłubanina i brak możliwości skończenia projektu są dla nich frustrujące. [4]

Inne jest również podejście Millenialsów do zmiany miejsca pracy, kilka generacji wstecz osoba, która wielokrotnie zmieniała pracodawcę była postrzegana negatywnie, jako ktoś kto się nie sprawdza. Dziś zmiana pracy co 2-3 lata staje się standardem.

 Liczba firm, dla których ludzie pracują w ciągu pierwszych pięciu lat po ukończeniu studiów, niemal się podwoiła, według niedawnych badań LinkedIn. 

Absolwenci w latach ’80 pracowali w tym czasie średnio dla 1,6 firm, ale już absolwenci z lat 2006-2010 notują wynik 2,85. Anegdota: ukończyłem college w 1995 roku i w ciągu 21 lat kariery pracowałem dla sześciu różnych firm.[5]

 

Łączy się to również z innym nowym na rynku pracy zjawiskiem. Naszym rodzicom nie przyszłoby do głowy, żeby po kilku latach wrócić do firmy z której odeszli. Dla millenialsów nie jest to nic nadzwyczajnego. Tak zwani bumerandzy wracają do firm, w których już pracowali. Ma to wbrew pozorom wiele zalet, znają już systemy i zasady panujące w firmie, a zdobyta w innych firmach wiedza i doświadczenie są wartością dodaną dla pracodawcy. Zmienił się w związku z tym sposób „odchodzenia” z firm. Są to raczej miłe pożegnania, zostawiające furtkę do powrotu. [5]

Sama byłam świadkiem, jak koleżanka z mojego teamu odeszła do innego pracodawcy na wyższe stanowisko, nie spodobała jej się jednak kultura organizacyjna tamtej firmy i wróciła. Dzięki zdobytemu doświadczeniu zajęła wyższe stanowisko w naszej firmie.

HELLO

Millenialsi wychowani są w duchu „możesz wszystko”, wpływa to jednak czasem na frustracje, zakładają oni, że ich kariera będzie przebiegała w konkretny sposób, projekty będą chwalone, a awanse częste. Zderzają się jednak z prawami rynku, z tym że trzeba na ten awans zapracować również czasem i wtedy zaczynają się niecierpliwić. Często zmieniają pracodawcę uważając, że nie docenia on ich potencjału, a nie dają sobie szansy na to, żeby go zaprezentować. [6]

Największą różnicą, którą można zauważyć gdy mówimy o Mileniallasch jest to, że są oni przeświadczeni o swojej wyjątkowości i wysokich kompetencjach. Bardzo ciężko znoszą jakąkolwiek krytykę szukając przyczyn niepowodzeń we wszystkim, ale nie w sobie.

Są też przedsiębiorczy oraz pewni siebie, chcą sami decydować o sobie, o swojej formie zatrudnienia. Są niezwykle elastyczni, szybko odnajdują się w nowych warunkach, nawiązują kontakty oraz przyswajają nowe systemy i narzędzia w pracy, analizują otaczający ich świat, nie są bierni wobec nieprawidłowości, działają by dostosować otoczenie do swoich potrzeb i wymogów. [7]

Jeśli popatrzymy na to z drugiej strony to widzimy ludzi odważnych, zabierających głos w wielu sprawach i broniących własnego zdania i swoich ideałów.

Jednak milleniallsi mają swoje obawy. Moment zakończenia studiów jest dla nich przeważnie bardzo ciężki, z trudem rozstają się z wolnością i dużą ilością wolnego czasu. Często muszą poradzić sobie w pracach będących, w ich mniemaniu, poniżej ich „godności” i umiejętności. Przekonani, że po studiach znajdą od razu świetną, dobrze płatną pracę często zderzają się ze ścianą. Wymaganie kilku lat doświadczenia jest nie do przeskoczenia, a pracodawca wymaga dodatkowo wiedzy o branży, otwartego umysłu, elokwencji, języków i małych wymagań finansowych od przyszłego pracownika.

Okazuje się, że millenialsi, choć pełni wiary w siebie, są przepełnieni obawami przed wejściem na rynek pracy. Prawie 38 % absolwentów boi się momentu ukończenia studiów i czuje się niepewnie, mając postawić pierwszy krok na trudnym rynku pracy. Dalsze 35 proc. ma wątpliwości, których nie jest w stanie rozstrzygnąć samodzielnie. Tylko co ósmy badany student ma pewność co do dalszej drogi zawodowego rozwoju.

Raport „Młodzi na rynku pracy”[8]

Alexis Brown

Millenialsów dzielimy obecnie na 3 generacje X,Y,Z. Czym różnią się te grupy? Jakie wartości są dla nich ważne?

Pokolenie X

Nie możemy ich nazwać właściwie millenialsami, urodzeni w latach 1965–1984 są pokoleniem, które charakteryzuje bunt przeciw patriarchalnemu modelowi życia. Kobiety z tego pokolenia ciężką pracą idą po szczeblach kariery, nie zgadzają się na zamknięcie ich w domu, żeby wychowywały dzieci i gotowały obiady. One szybko wracają po urlopach macierzyńskich do pracy, ich związki są dużo częściej oparte na zasadach partnerstwa niż ich starszych koleżanek.

Ważną dla nich cechą jest to by na odpowiedzialnych stanowiskach obsadzać osoby kompetentne, mimo tego nie lubią zbyt silnej hierarchiczności w miejscu pracy i szefów dyktatorów.

Rozwijali się oni w czasie przełomu technologicznego, pojawił się Internet i nowe możliwości, musieli przyswoić nowe kompetencje. Z zagranicy przyszły nowe modele biznesowe, oparte bardziej na komunikacji i promujące samodzielność. I tak pokolenie X inwestuje w swój samorozwój, jest świetnie wykształcone, ceni wolność wyboru i dochodzi do wszystkiego samodzielnie, niejednokrotnie upadając i podnosząc się.

Pokolenie Y czyli właściwi Millenialsi.

Urodzeni w latach 1985–2004, dorastają w dobie pełnego rozkwitu Internetu, nowych technologii oraz wszechobecnych mediów społecznościowych.

O ich dobrobyt i rozwój zadbali rodzice, to oni zakorzenili w nich przekonanie, że mogą wszystko. Inwestowali w ich edukacje duże pieniądze, tak by dzieci miały lepsze życie niż oni. Przez to Millenialsi często charakteryzują się wysokim mniemaniem o sobie, przekonaniem o swojej wyjątkowości . Mają oni wiele przewag na poprzednimi pokoleniami, doskonale znają technologie i są świetnie wykształceni.

Generacja Z

Już niedługo na rynku pracy pojawią się osoby z pokolenia Z, urodzeni w latach 2005–2016 są pierwszym pokoleniem, dla których Internet i nowe technologie są dobrami podstawowymi. (Mój 2,5 letni bratanek sam potrafił obsługiwać odtwarzacz dvd i włączać gry na konsoli, ja w tym czasie układałam klocki…). Dla nich smartfony nie mają tajemnic, a życie „w sieci” jest równie ważne, jak to realne.

Dostęp do wiedzy i środowisko globalne, w którym są wychowywani sprawią, że będą to osoby bardzo inteligentne, zdolne i będą chciały zawojować świat. Prawdopodobnie – tak jak pokolenie Y będą niecierpliwi i będą oczekiwali natychmiastowych rezultatów swoich działań i błyskotliwych karier. Jak sobie poradzą na rynku pracy? Przekonamy się za parę lat. [9]

bwki71ap-y8-tim-gouw

Jak więc pracować z millennialsami?

Przede wszystkim feedback. Nie coroczna ocena, ale co najmniej kwartalna. Dobra będzie też informacja zwrotna tuż poza zakończeniu projektu. Millenialsi nie chcą czekać do końca roku, na informacje co robią źle, co dobrze, a co trzeba poprawić. To daje im poczucie panowania nad swoimi obowiązkami.

Po drugie jasno określona ścieżka kariery, wsparcie lidera w osiąganiu kolejnych szczebli, wskazania im właściwej drogi, przypisywania ciekawych wymagających projektów w których mogą się wykazać.

Potrzebna jest również platforma do omawiania pomysłów młodych ludzi, zarówno indywidualnie z liderami, jak i z całym zespołem. Możliwość zgłaszania pomysłów sprawia, że nie przepadną one jeśli pracownik zmieni firmę i co tu kryć – każdy lubi, gdy wysłucha się i doceni jego opinię. [10]

Warto również pamiętać, że pokolenie Millenialsów – przyzwyczajone do krótkich komunikatów na Facebook – niedługo skupia uwagę na jednej akcji, potrzebuje również nowych bodźców i wyzwań. Często jednak przekonanie o tym, że poradzą sobie z każdym projektem może być naiwne. Chcą wyzwań, ale dobry lider powinien wiedzieć, którym z nich są w stanie sprostać, a które powinien przyznać bardziej doświadczonym pracownikom. [11]
Dobrą cechą nowego pokolenia jest to, że wymusza ono zmiany, które już od dawna powinny być wprowadzone. Rynek staje się bardziej rynkiem pracownika niż pracodawcy dzięki czemu wszystkim pokoleniom pracuje się lepiej. Millenialsi się dużo bardziej otwarci (stawiają na networking) i zaangażowani w akcje wolontariatu. Potrafią być zorganizowani i bardzo skuteczni, trzeba im tylko dać odpowiednie warunki do rozwoju. Millenialsi są trochę, jak nieoszlifowane diamenty, dobry lider potrafi sprawić, że będą błyszczeć.

 

[1] http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/milenialsi-ida-do-pracy-czy-jest-sie-czego-bac/hswvd9

[2] http://businessinsider.com.pl/strategie/kariery/jak-byc-dobrym-liderem-radzi-prof-dean-stamoulis/ftylzyy

[3] http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/milenialsi-ida-do-pracy-czy-jest-sie-czego-bac/hswvd9

[4] http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/milenialsi-ida-do-pracy-czy-jest-sie-czego-bac/hswvd9

[5] http://businessinsider.com.pl/strategie/kariery/pracownicy-bumerangi-kim-sa/82zhnpn

[6] http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/milenialsi-ida-do-pracy-czy-jest-sie-czego-bac/hswvd9

 

[7] http://www.forbes.pl/millenialsi-pokolenie-y,artykuly,205930,1,1.html

[8] http://polki.pl/praca-i-finanse/praca,millenialsi-kim-sa-millenialsi-czego-sie-boja,10417833,artykul.html

[9] http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/1654918,1,millenialsi-generacja-z-skad-wiadomo-do-ktorego-pokolenia-sie-nalezy.read

[10] http://businessinsider.com.pl/strategie/millenialsi-w-pracy-jakie-maja-potrzeby/dcxn9m4

[11] http://natemat.pl/61287,millenialsi-sa-skupieni-na-sobie-ale-nie-sa-egoistami-mowi-joeri-van-den-bergh-specjalista-od-pokolenia-y

(infografika 1) http://www.inc.com/gordon-tredgold/29-facts-that-might-make-you-see-millennials-differently-infographic.html

 

 

 

,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *