Wybór należy do Ciebie

Zakupowe szaleństwo dotyka każdego z nas, bo jak tu nie sięgnąć po nową bluzkę czy spodnie skoro są na promocji? Kupując rzadko zastanawiamy się jaką drogę przebyły produkty, które mamy w ręku. Widząc kolorowy ciuch, kto by myślał o osobie, która na drugim końcu świata go farbowała, o otoczeniu fabryki pokrytym wielobarwnymi ściekami czy szwaczką, która 20 godzinę ślęczy przy maszynie. Cena jaką płacimy za szybką i tanią modę jest bardzo wysoka, ale ten koszt nie leży po naszej stronie.

Photo by Victor on Unsplash

Oglądałam ostatnio bardzo ciekawy dokument „The true cost”, który każdemu polecam, jest jak wiadro zimnej wody na gorącą konsumencką głowę.  Bo dziś mamy możliwość zmienić życie osób, które tworzą nasze ciuchy, ale musimy na chwilę przystanąć i zastanowić się nad dokonywanymi wyborami. Wybrać się do second handu zamiast do galerii handlowej, poszperać w necie i kupić ubranie, które ktoś nosił i teraz sprzedaje. Rozwiązaniem jest też po prostu nie ulegać chwilowemu kaprysowi, nie kupić, a zamiast tego wykorzystać to co już mamy. Możemy wtedy odłożyć np. na produkt od lokalnego rzemieślnika, który jest droższy, ale wiemy, że tworząc go nikt nie ucierpiał, a wspieramy przy tym lokalnych twórców.

Photo by Debashis Biswas on Unsplash

Mamy jedną ziemię, nasz wybór dokonany w Polsce przynosi konkretny skutek np. Indiach. To, że nie widzimy degradacji środowiska, wyzysku pracowników i chorób wywołanych chemikaliami nie oznacza, że tego nie ma. Przez wiele lat nawet mi to nie przyszło do głowy, ale pamiętam jak w mediach pojawiły się informacje o zawaleniu się w Indiach fabryki, zginęło wtedy wielu ludzi. Firma, zajmująca się sprzedażą ubrań, która zaopatrywała się w tamtej fabryce bardzo zmieniła po tym swoje podejście do swojego łańcucha dostaw. Jednak dlaczego nie zrobiła tego wcześniej? Przecież byli świadomi warunków w jakich pracują ich szwaczki. No i zrodziło się pytanie jak wiele innych firm „przymyka oko” na takie rzeczy by zaoszczędzić kilka centów na każdym T-Shircie.

Ja nie jestem ideałem, kupuję jak każdy, ale staram się by jak najwięcej z moich wyborów było świadomych. Szukam znaku fair trade oraz informacji o łańcuchu dostaw danej firmy. Myślę też, że naprawdę warto zamienić czasem „Made in China” na „Made in Poland” 🙂

Do napisania tego artykułu zainspirowała mnie akcja #BuyNothingDay ,która jest odpowiedzią na czarny piątek. Więcej o niej możecie przeczytać na stronie https://www.fashionrevolution.org

, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *